poniedziałek, 13 lipca 2009

Polne kwiaty / Wild flowers

Dziś rano pogoda była całkiem ładna, więc spacer z Dexterem był dłuższy.
Wróciliśmy zmęczeni i zadowoleni: pies sobie pobiegał, ja przyniosłam bukiet polnych kwiatów.

A tego znalazłam na działkowej ścieżce:
I niespodzianka: oto zajawka tego, nad czym teraz próbuję w nielicznych wolnych chwilach pracować:
Jest szansa, że skończę jeszcze w tym tygodniu :)

10 komentarzy:

gulka pisze...

sielsko :) czekam z niecierpliwością na tego od nogi :)

pasiakowa pisze...

Aj, takie polne kwiaty mają w sobie tyle uroku! :)

A na kolejnego misia albo innego przytulanka czekam niecierpliwie ;)

Costa pisze...

Polne kwiatuszki są bardzo ładne, też lubie przynosić takie bukieciki ze spacerku.

A ta zajaweczka jawi się bardzo ale to bardzo smakowicie.

Drycha pisze...

będzie miś? :D

martita pisze...

jestem ciekawa co z tego będzie... 8-)

Monika pisze...

Te kwiaty pachą:) Piękne. A czy na tym zajawkowym zdjęciu to przypadkiem nie łapka?

Flora pisze...

uwielbiam tekie polen bukiety, kojarzące się z sielskimi (czytaj "nudnymi" ;-))) wakacjami z dzieciństwa. Choć teraz też często sobie takie robię. I tęsknię za nudą...

cwasia pisze...

Gulka - dobrze zgadujesz, to tylna łapka :) już niebawem :)

Pasiakowa - urok to pierwsza sprawa, ale jak pachną!
A stwór już wkrótce będzie gotowy :)

Costa - ja prawie codziennie znoszę świeże badylki :)
Prace nadal w toku :)

Drycha - się okaże jak skończę hehe

Martita - ja też, różnie to bywa, szczególnie jak człowiek bardzo luźno się wzoruje na szablonie :)

Monika - taki był plan, miała być łapka :)

Flora - mmmm dzieciństwo i wakacje na wsi... czysta rozkosz!

anet pisze...

taki nastój mam w głowie! chcem wakacji z leżeniem i odpoczywaniem....
i opiekunką do dzieci;)żartuję;)

Katarynka pisze...

takie polne kwiaty mają w sobie niezwykły urok, achh lecę na łąkę;))