niedziela, 6 lipiec 2008

zapachniało kawą.../ the smell of coffee ...

Zrobiłam sobie kawusię...i pomyślałam, że dawno nie widziałam jednej z moich dobrych znajomych.
Zapach kawy i spojrzenie na filiżankę...i powstała taka oto karteczka. Wyślę ją do znajomej jako zaproszenie na kawę i ciacho, no i ploteczki :)
A cup of coffee... and here is the thought: I miss one of my friends, we haven't seen for a while.
The smell of coffee, a glance on the cup... and I have a new card. I am sending it to my friend to invite her for a coffee, cake and some chatting :)


Materiały:
karton w kolorze gorzkiej czekolady, papier w kolorze kawy z mlekiem,
kawałek papieru nutowego i 2 reszteczki innych papierów,
obrazek - wydruk,
gaza zafarbowana kawą, ścinki czekoladowej wstążki, bawełniana koronka,
ziarenka kawy, jeden ćwiek

Ćwiek i wydruk od Yoasi, reszta z mojej szafy :)

sobota, 5 lipiec 2008

Zielonooka sowa / greeneyed owl...

I jest kolejna sowa. Nie nadałam jej imienia, roboczo nazywa się 'zielonooka'.
Jeśli zostanie zaakceptowana poleci do kogoś, kto lubi kolor zielony, jej imię zaczyna się na A., a mieszka w mieście na K. ;)
A jeśli się nie spodoba, to może ktoś inny zechce przygarnąć bidulkę :)
*And here is the next owl. She does not have a name yet, I am calling her 'greeneyed'.
If she will be approoved, ahe will be send to the person who likes green, her name starts with A., and she lives in a city the name of which starts with K. ;)
And if A. will not like this owl, maybe there will be somebody else willing to adopt this poor thing :)

koncertowy weekend.../ weekend fun ....

Jak co roku pierwszy weekend lipca to Dni Kętrzyna, zwykle festyny, koncerty, konkursy, występy i przeróżne atrakcje na świeżym powietrzu. Fajnie, pod warunkiem że jest ładna pogoda. No i co było do przewidzenia, cały tydzień był ładny więc weekend jest zasmarkany...
Wczoraj nigdzie nie poszliśmy, bo zaczęło lać. Nieco później pojawiła się jednak nadzieja...niebo zaczęło wyglądać obiecująco:
*As every year, first weekend of the July is 'Dni Kętrzyna', something like a picnic with concerts, contests, exhibitions, a lot of outdoor events. It is great if the weather is ok. But as we expected, the whole week was nice, so the weekend is windy, raining all the time... So yesterday we stayed home, it was raining again. But a little bit later the sky looked promising, like on my pictures.
Dziś już padało kilka razy, była też burza. Teraz się troszkę rozpogodziło. Oby do wieczora...
Dziś chyba koncert Ostrowskiej, a jutro FEEL.
Today is was already raining few times, there was a storm. It is better now. Lets wait till the evening...
Some nice concerts are planned for today, and the real star will arrive tomorrow.

czwartek, 3 lipiec 2008

Ze szczyptą pikanterii / With a little bit of spice

Co tu dużo gadać: wydruki jakie dostałam od Yoasi, te różne cudne obrazki retro, same się pchają, żeby coś z nimi zrobić. Teraz mam troszkę więcej czasu, i niby powinnam robić coś innego, ale przecież nic na siłę...zrobi się w swoim czasie :). A wczoraj powstały takie karteluchy:* Those retro printouts I have from Yoasia are just jumping into my hands, I have to use them. I have got some more free time, and to tell the truth I should do something else, but no pressure...it will be done when it will be done :) Those cards have been made just yesterday.

Dwa szydełkowe misiaki / Two crochet bears

DwaNie pokazywałam dwóch szydełkowych misiaków-chudziaków, którym zdjęcie zrobiłam jedno, jak zwykle w pośpiechu: turkusowy mieszka już z Zuzią, córcią mojej koleżanki, a brązowy poleci niebawem do Basi Yoasiowej.
I didn't present to you these two crochet bears, I have only this one poor picture, in a hurry as always: the turquoise one lives with Zuzia, daughter of my friend Agnieszka, and the brown one will be send soon to Yoasia's daughter Basia.

poniedziałek, 30 czerwiec 2008

Kurs 1: Uszyj sobie sówkę / Tutorial No 1: How to sew an owl ...

Zostałam poproszona przez kilka osób o kursik jak uszyć sówkę... no i postanowiłam spróbować.
Jaką sówkę? A taką jak w poprzedniej notce.
Sam pomysł nie jest mój, jak już mówiłam zakochałam się w pluszakach Lucy Kate i 'wytentegowałam' sobie swoją wersję.
To moje pierwsze podejście do zrobienia kursu, więc proszę o wyrozumiałość :)
* Some of you asked me for a tutorial how to sew an owl... so here it is, my first tutorial.
An owl you ask? An owl as the ones in the previous note.
The idea is not totaly mine, as I already said I'm in love in the softies of Lucy Kate and I had to try to make one. As this is my first tutorial, I know it is not perfect.


Potrzebujemy:
1. Tkaniny, najlepiej bawełnianej albo wełnianej, może być gładka, wzorzysta, może to być flanela, sztruks, albo sfilcowany sweter, albo filc w arkuszach, nawet polar - zdecydowanie lepsza jest tkanina miła w dotyku i raczej grubsza.
2. Nici - mulina lub kordonek, w kolorze pasującym do wybranej tkaniny, no i coś do wypchania sówek, np wypełnienie do poduszek.
3. Oczywiście ostre nożyczki i igła z dużym uchem.
4. Dwa guziczki na oczka. Można dodać koraliki, kwiatki, kokardki - ale to już tuning :)
5. Mogą się przydać szpilki i papier do zrobienia wykroju (ale nie jest to konieczne, ja 'tnę z głowy'

Jak już wszystko co potrzebne mamy przygotowane bierzemy się do pracy!
* We need:
1. Fabric
, cotton or wool, with or without a pattern, it can be flannel, corduroy, or felted sweater, or felt in sheets, even polar - it should be nice in touch, rather thick.
2. Thread
- cotton, in a colour that matches out fabric, and filling.
3. Sharp
scissors and needle.
4. Two buttons for eyes
. Also beads, flowers, ribbons to make a bow - something to add character, individuality :)
5. Pins and paper might be useful to make a pattern (but it is not necessary, I just cut the fabric

Having all of this prepared we can start sewing!


Wykonanie:
- Ja nie robię wykroju, ale specjalnie przed chwilą narysowałam coś tak dla ułatwienia (to bardziej proporcje, ale nie trzymajcie się ich ściśle, niech każda sowa będzie inna, większa, mniejsza, grubsza, chudsza...
*Preparation:
- I do not prepare a paper pattern, but here it is something to make it easier for you (this is more or less, please do not follow it exactly, make each owl different, one bigger, one smaller, one thinner...
Po wycięciu z tektury (albo z okładki z tworzywa, jeśli ma posłużyć dłużej) przykładamy szablon do tkaniny, przypinamy szpilkami, wycinamy...albo tak jak ja: tniemy z grubsza, na żywioł.
*Use a cardboard (or a plastic cover, if you want to last it longer) place on the fabric, use pins, cut out the pieces ... or do it my way: just cut, without the pattern:)

Ja zwykle korpus wycinam z jednego rodzaju tkaniny (2 sztuki oczywiście).
Skrzydełko (x 2), fryzurkę i podstawę wycinam z filcu.
Jeszcze dziobek (wycinam romb i później przyszywam złożony w pół).
Oczka z dwóch kolorów tkaniny (2 x większe, 2 x mniejsze - owale lub koła)
* I usually prepare the owl's body of one fabric (2 of them).
Wing (x 2), 'hair' and base is made of felt usually.
And a beak (rhombus shape then fold to stitch).
The eyes are made of two colours of fabric (2 x bigger ones, 2 x smaller ones - oval or circle)


Wszystko co potrzebujemy, czyli wycięte elementy, plus mulina, igła, guziczki, i koraliki kwiatki:
* Here it is all we need, that is elements, plus the thread, needle, buttons, and flower beads:
Szycie:
1. Obrębianie:
obrębienia ściegiem kocykowym (nie wiem czy tak się faktycznie nazywa, koce często są nim wykończone), wymagają skrzydełka, podstawa i 'fryzurka'.
W przypadku skrzydełek zaczynam od rożka tak jak na zdjęciu, później ten fragment jest wszywany w boczki sowy)
*Sewing
1. Sewing the edge:
we need a blanket stitch to finish the wings, base and 'hair'.
In case of the wings I start at the edge as on the picture below, later this part is used to attach the wing at the side of the owl)

To jest właśnie ten ścieg. Staramy się zachować równe odstępy.
Słabo zrobiłam zdjęcia, więc wyszperałam w necie taką oto pomoc wizualną, mam nadzieję, że to pomoże:
This is the stitch, we should try to make even gaps.
As it is not well explained on my pictures, look at the explanation below:
2. Naszywanie aplikacji, czyli oczu + dzioba:
Pomocne jest przyfastrygowanie (ale można się obyć ;) ). Przyszywam takimi kreseczkami, większymi lub mniejszymi:
2. Sewing of the applique, eyes and + beak:
It is helpful to use pins, or basting stitch to attach it at the right place (but it is not necessary;) ). I sew it using 'lines' , shorter or loger:

3. Zszywanie sowy + wszywanie skrzydełek
Skrzydełko kładziemy na wysokości dziobka sowy, sam koniuszek skrzydełka może odrobinkę wystawać, drugą warstwę tułowia kładziemy na wierzch, pamiętając, żeby prawe strony były zwrócone do siebie, szyjemy na lewej stronie:
3. Sewing pieces together + attaching the wings
Place the wing at the height of the beak, the edge might stand out a little bit, now we plce the other part of the body, remembering to put both fronts together, and we sew at the left side:

Tu widać jak wystaje wspomniany koniuszek skrzydełka:
On the picture below you can see the edge of the wing mentioned above:
Idąc od jednego skrzydełka zszywamy dookoła (pamiętamy o wszyciu drugiego skrzydełka!).
Ja szyję takim prostym szwem jak widać poniżej:
Jak już mamy zszyte boki i górę na dole sówki wykonujemy taki ścieg fastrygowy, dzięki któremu ściągniemy podstawę sówki:
Tak wygląda ściągnięcie. W środku jest już wypełnienie.
A później przyszywamy podstawę (wbijając igłę delikatnie w sowę i zaczepiając o obszycie podstawy - jutro postaram się dodać zdjęcie, na którym będzie to widać)
I na koniec przyszywamy 'fryzurkę'.
Ja przyszyłam jeszcze 3 koraliki kwiatki.
A tak prezentuje się gotowa sówka:
To pierwsze takie maleństwo, poprzednie miały 15 cm nawet 20 cm wzrostu, ta ma tylko 10 cm.
Nazwałam ją Petronelka :)
Podobnym sposobem można uszyć inne zwierzaki, kotka, pieska, może świnkę, ale mi się jeszcze sowy nie znudziły :)

* Translation a little bit later (or tomorrow) - sorry!

niedziela, 29 czerwiec 2008

Urodzinowa odrobinę frywolna / Birthday card, a bit frivolous

Dziś jeden za znajomych miał urodziny, było przyjęcie, grill i ognisko, mnóstwo śmiechu i atrakcji wszelakich. Dzieciaki szalały, rodzice mieli czas pogawędzić...
Brak weny i czasu tylko odrobinka, ale karteczkę udało mi się sklecić, oto ona (podobała się obdarowanemu, więc jestem zadowolona :) )
Today was the Birthday of one onf our friends, there was a party, grill and bonfire, lots of laughing and nice spurprises.
Kids were having fun, parents could chat ...
Lack of interesting ideas, only a bit of time, but I managed to prepare a card (my friend said, that it is great, so I am happy :) )