Nie wiem ile już razy narzekałam na brak czasu.... ale coś tam czasem próbuję robić :)
Całkiem niedawno powstała ramka na pierwsze zdjęcie małego chłopca. Nie miałam na nią do ostatniej chwili pomysłu, aż tu nagle dostałam od przemiłej sąsiadki (dziękuję jeszcze raz Renatko) filcowe kropeczki, aksamitki i inne cuda. Zobaczyłam kropeczki i zaświeciła się żaróweczka :)
Ramka robiona w ostatniej chwili, dlatego zdjęcie tylko jedno, w dodatku zrobione komórką :(

A w moim miasteczku mamy fajnego zwierza - kraciasty osiołek, na którym zdjęcie mają już chyba wszystkie dzieci plus mój brat (oj tam, ma raptem 26 lat), ale zabronił mi pokazać zdjęcie :P

I jeszcze coś:
Tym razem
Marysia na swoim blogu kusi nas takimi smakołykami:

dodatkowo zaprasza do sklepiku na Etsy:
TUUda się wygrać cudeńka ze zdjęcia, czy się nie uda, pomarzyć dobra rzecz :)
I jeszcze się pochwalę:
Czarownica wyróżniła mnie nagrodą

Powinnam ją przekazać 5 osobom... ale nie potrafię :(
Uwielbiam wszystkie blogi na które zaglądam!
Heh... o wszystkim i o niczym, ot tak, daję znać, że żyję :)