wtorek, 14 października 2014

Zapomniana kartka ślubna / The forgotten wedding congratulations card

Okazuje się, że jedna ze ślubnych kartek zrobiona na zamówienie jakoś mi się zaplątała w innym folderze... i o niej zapomniałam (nie mogłam jej opublikować przed datą ślubu).

Teraz po chwilowej przerwie robię porządki, znalazłam, i oto jest:
Kartka, koperta i pudełeczko




I completely forgot about one of the wedding congratulation cards (it was a custom order, so I could'n post it right away).
Now, after a short break, I'm back again, doing some updating, so here it is...

środa, 1 października 2014

Sowa i modrzew / Owl and larch

Ach.. modrzewiowe gałązki!
W wazonach, w szklanych słojach.. . same w sobie są śliczne.
Sprawdzają się świetnie jako jesienna dekoracja. /
Don't you just love larch branches?
In vases, glass jars or bottles.. . they look amazing.
They are great as autumn decoration.

Tym razem posłużyły jako tło dla sówki

 They are a great background for my new felt owl

Jeszcze sporo czasu do planowania jak będzie wyglądać choinka, ale... ja już mam jedną nową ozdobę :) / We still have a lot of time to think about the christmas tree decorations, but... I already have one new toy :)

poniedziałek, 29 września 2014

'Karuzela' z konikami


'Zajawka' już była na Facebooku
 Na Instagramie była też taka fotka:
czas pokazać więcej.

Cała banda:

Na środku foty jest ten 'najpierwsiejszy' zielony, koślawy, podobny zupełnie do niczego :)
Na dole morski, fioletowy, turkusowy i czerwony uszyte na zamówienie, a w górnej części niebieski, zielony i brzoskwiniowy, które domu jeszcze nie mają.


Na zamówienie, więc już niedostępne:

A poniższe trzy jeszcze niczyje:



Jak to u mnie: bez wykroju, wycinane odręcznie, więc każdy inny :)
Mogą być broszką, przypinką do torebki... jak kto woli.
Mają ok. 5 x 6,5 cm

wtorek, 23 września 2014

Lawendowo w pierwszy dzień jesieni

Do niedzieli pogoda rozpieszczała (przynajmniej tu gdzie mieszkam), można było jeszcze założyć coś lekkiego i mieć gołe stopy, wczoraj już było chłodniej... a dziś niby słonko momentami przedziera się przez chmury, ale nie da się ukryć, że to już jesień.

Czapki pojawiały się u mnie i latem, ale dziś, w 1szy dzień jesieni, wyjątkowo się wpasowują.
Śliczny lawendowy melanż mięciutkiej wełny merynosów plus filc w różnych odcieniach różu i fioletu... i mamy dwie czapki.

Pierwsza gładka, na niej 7 kwiatków/listków/kleksów (dowolność interpretacji :) )

Druga z warkoczowym wzorem i kwiatków 9

Razem


Oczywiście w całości szyte ręcznie.
I gwarantuję, że na modelce prezentują się jeszcze ładniej (postaram się zrobić zdjęcia)

niedziela, 21 września 2014

Było ślubnie, czas na maluszka :)

Po ślubnych kartkach przyszedł czas na zrobienie karteczki z gratulacjami z okazji urodzin maluszka. Zainspirowałam się na Cynkowym Poletku, o TU
I, jak to u mnie, od razu dwie zrobiłam. Niebieskości z bielą lub żółtym... i chyba będą kolejne.

Pierwsza z bielą:
 


I druga, tu dla odmiany zamiast białego żółty:



I dwie razem:

czwartek, 18 września 2014

Serca dwa i motyl czyli kolejne dwie ślubne

Dwie ślubne, bardzo podobne, ale skoro takie było zapotrzebowanie...
Pierwsza nieco mocniejsza kolorystycznie, z ciemniejszą wstążką i kwiatkami, taki 'stary róż':



Druga delikatniejsza, jaśniejsza:



Materiały:
Papier, UHK-owe papiery, papier do decu, gaza, kwiatki, tasiemka i znów przeszycia ręczne, nici lniane i guzik

środa, 17 września 2014

Czarne chmurki... i wcale nie oznacza to smuteczków :)

Całkiem niedawno na Instagramie pokazałam tagi-metki, które zrobiłam z myślą o dołączaniu do czapek, pokrowców na telefony czy innych wytworów. Jeśli ktoś przegapił, to prezentowały się tak:

A pamiętacie czapkę małpkę? 
Z resztek kartonu po tagach wycięłam chmurkę i dodałam ją na jednym ze zdjęć:

'Zapaliła mi się żaróweczka'. A może by tak... i powycinałam chmurki, o różnych kształtach , oczywiście bez szablonu, bez rysowania, na żywioł. Powędrowały na moją tablicę korkową (rozmyłam część widoku, żebyście nie zobaczyli tego, co się tam dzieje... muszę w końcu wszystko odpiąć i ogarnąć na nowo, bo teraz to już tylko dziada i baby tam brakuje :P)




Spodobało mi się... znalazłam w pudełku kawałki czarnego papieru i zrobiłam jeszcze więcej chmurek, część wypisałam białym pisakiem:

Kilka podkleiłam cienkim magnesem i przyczepiłam na lodówkę

I już wiem, że kilka znajdzie się w albumie ze zdjęciami, a inne mogą się przydać do scrapów, może do kartek...



Myślę, że miłym gestem może być włożenie takiej chmurki z fajnym tekstem komuś bliskiemu do kieszeni, albo dziecku do śniadaniówki. Będą pamiętać, że o nich myślimy.
A może by tak opakować prezent zwykłym papierem i dokleić chmurkę z imieniem obdarowywanej osoby? Myślę, że pomysłów na ich wykorzystanie znajdę więcej, kilka czeka w pudełeczku.

A tymczasem mam coś dla Was:
Taka mała głupotka, a cieszy :) Też tak macie?