poniedziałek, 24 listopada 2014

Kolejny atak wrednych ptaszorów, czyli Angry Birds czerwony i pomarańczowy

Dawno nie pokazywałam angrybirdsowych czapek, prawda?
Dziś kolejne dwie:

- bordowa, melanżowa, wełniana


- pomarańczowa, mięsista bawełna


Obie w rozmiarze uniwersalnym, raczej dla dzieci, ale jak ktoś dorosły lubi troszkę szaleństwa to czemu nie? Na ulicach raczej szaro, buro, deszczowo, pochmurno, ponuro ... może taką czapką można sobie i innym poprawić humor?

niedziela, 23 listopada 2014

Koty, serduszka i szara czapa

Dawno mnie tu nie było...
W międzyczasie na Facebooku i Instagramie pokazałam koto-pokrowce na komórki i lniane serduszka, o takie:

Dla Martynki:
Dla Oli:


Była jeszcze taka czapka, też dla Oli, literki specjalnie takie koślawe, miały przypominać napis odręcznie nagryzmolony markerem:


Może od jutra ponownie spróbuję jak to jest regularnie pisać nowe notki?

piątek, 7 listopada 2014

Co mamy dziś? Dziś znowu miś! / New bear hat

Dziś szybciutko... nowa czapka miś:

New bear hat

Milutka i delikatna angora, filc, guziki, włóczka, igła i nitka /  
Angora wool, felt, buttons, needle and thread

środa, 5 listopada 2014

A dzisiaj na czarno... Bomba! / New Angry Bird... Bomb!

Były czerwone, pomarańczowe, zielone, niebieskie i różowe... przyszła kolej na uszycie czarnej czapki. Szyłam i tak sobie myślałam: czarna...? dla dziecka? to chyba średni pomysł... :/
Ale jak się okazało byłam w błędzie! Bomba ma swoich fanów!



After red, orange, green, blue and pink... there was a time for a black hat.
While sewing I've been thinking:a black hat ...? for a kid? probably not too bright idea... :/
But I was wrong! Bomb has a lot of fans!

wtorek, 4 listopada 2014

Dwie serduszkowe bliźniaczki / Two twin hats with hearts

Był sweterek, śliczny, z delikatnej wełny merynosów, ale już tylko leżał w szafie.
Zobaczyłam w nim potencjał... i powstały dwie czapki, niemal bliźniacze:
There was a sweater, lovely and delicate, merino wool, but as I was not wearing it anymore... I decided to give it another chance, and here they are: twin hats :)


A w czasie, gdy ja szyłam, moja ulubiona asystentka miała drzemkę (obudziłam ją włączając aparat :/)
 While I was sewing, my lovely assistant took a nap (until I woke her taking a picture)


Uwielbiam ten wiecznie troszkę brudny od karmy nos! /
I just love this little nose of her, always a bit dirty!

sobota, 25 października 2014

Pora na kolejnego ptaszora :) / New Angry Birds hat

Jakoś nie przepadam za czerwonym, brak go w mojej szafie. 
Ale nie ma to jak czerwony Angry Bird :)
Ten mięsisty bawełniany sweter w nasyconym odcieniu czerwieni dostałam od mamy właśnie w celu przerobienia go na czapkę. I oto są, dwa czerwone ptaszory: /  
I can not say that I like red. 
But there is nothing like a red Angry Bird, right?
My mum gave me this chunky red sweater to transform it into a hat, so here they are, two new hats :)


 I musicie mi uwierzyć na słowo, że ten kolor jest jeszcze cudniejszy na żywo! /

piątek, 24 października 2014

Mamy jesień, więc... zupa dyniowa / Pumpkin soup

Trudno w to uwierzyć, ale całkiem niedawno po raz pierwszy gotowałam zupę dyniową.
Wcześniej gdzieś już ją na pewno jadłam, może nawet mi smakowała, ale się nie zachwyciłam i nie miałam ochoty na więcej. / I know, it is hard to believe, but quite recently I have tried to cook  pumpkin soup for the first time in my life. I ate it once or twice, didn't love it, so didn't want to cook it myself, but...

Kiedy jednak zobaczyłam w sklepie cudną dyńkę, piżmową, wiedziałam, że nadszedł czas :)
Przeczytałam kilka przepisów w necie i zrobiłam po swojemu: podsmażyłam cebulkę, ugotowałam bulion z warzyw, dodałam dynię, zblendowałam, przyprawiłam solą, pieprzem, gałką i imbirem... i nieskromnie powiem, że była pyszna. A już po dodaniu pestek słonecznika i odrobiny śmietany... Mniam!/When I saw a butternut squash I knew I have to try to cook some soup. After checking some recepies online I knew what to do: I fried some chopped onion, made a vegetable stock, put the butternut squash in it to cook for some time, used blender to make a cream soup, added some salt, pepper, nutmeg ang ginger... and that was it! Some sunflower seeds and a dot of sour cream... Yummy!

Pochwaliłam się na FB, więc chętnych było kilku, zupa znikła szybko, zostało po niej tylko słabe zdjęcie / After showing it on Facebook I had to serve it to my sister and friends... and they all liked it very much!

Kupiłam więc kolejną dynię, Hokkaido, i znów powędrowałam do kuchni. Przepis ten sam, tym razem dodałam też odrobinę cynamonu. Znów śmietanka, pestki dyni, kapka oliwy i dekoracja z bazylii. / So I had to buy another pumpkin, Hokkaido Squash. The same recipe, now with a pinch of cinnamon. Some sour cream, roasted pumpkin seeds, splash of olive oil and basil.

Ta wersja jednak smakowała mi odrobinę mniej, wiec następnym razem znów kupię dynię piżmową :). A Wy? Lubicie zupę dyniową? W jakiej wersji? Na bulionie i przyprawioną na ostro czy gotowaną na mleku? / This one was a bit different, so I know I have to stick to Butternut Squash :) What abaout you? Do you like pumpkin soup? How do you prefer it? Cooked on a vegetable stock, spicy or cooked on milk and rather delicate and sweet?