Byłam... i nie było mnie, jakoś tak się nie składało, ale coś tam sobie w międzyczasie tworzyłam.
Dziś pokażę tylko najnowsze broszki... choć nawet nie wiem czy ktoś tu jeszcze do mnie zagląda...


Kolejne rzeczy wkrótce... jeśli tylko pozwolicie...
Scrapbooking, dekoracje, ozdoby i nie tylko...
Byłam... i nie było mnie, jakoś tak się nie składało, ale coś tam sobie w międzyczasie tworzyłam.
Dziś pokażę tylko najnowsze broszki... choć nawet nie wiem czy ktoś tu jeszcze do mnie zagląda...


Kolejne rzeczy wkrótce... jeśli tylko pozwolicie...


Uszyta z kawałków tafty, bawełny, tiulu i weluru + koronka, perły, koralik gwiazdka, kawałek gumki oraz wypełnienie. Zainspirowała mnie baletnica widziana kiedyś gdzieś w necie... tak siedziała w głowie (jak znajdę to dodam źródło). Twarz narysowana cienkopisem. Oczywiście bez wykroju, na żywioł :) A, a spódniczka może być gumką do włosów :)



Wszystkie brochy zrobione jakiś czas temu, ta poleciała do Beatrix:
I jeszcze jedna (robiona na zamówienie poleciała do p. Ewy)
Nie dość, że nuda, to jeszcze te zdjęcia jakieś takie nie takie...
I co mogę powiedzieć?
albo taka:
i ten dywan ....
... nie, nie dam rady pokazać tu wszystkich rzeczy, które mi się spodobały...
Ależ to był miły dzień!
Nie do końca chyba udany, ale tak to jest jak się szyje bez wykroju...
Słodkie miał życie, pojadł miodku, brzuszek urósł hehe
A tu 2 duże i 2 małe, robione na zamówienie :) /
Ale cierpliwości! Mam coś nowego w zanadrzu! /
Robiłam sobie króciutkie urlopy, choćby kilkuminutowe, spacerowałam z Dexterem, i cieszyłam się ciszą na łące i rosą na trawie. Zrobiłam podczas tych spacerów sporo zdjęć, oczarowana promieniami słońca, kolorami, zapachami...





Mam zaległości wszędzie, wiele spraw niestety zaniedbałam, nad czym ubolewam, ale postaram się to naprawić.
Kolejną blogową nagrodę dostałam od Anuszki:
Szkatułko, Anuszko - ślicznie Wam dziękuję! :*
Z Anet zrobiłyśmy sobie wymianę, dzięki której mam niesamowity naszyjnik, jedno z jej sznurkowych cudeniek :)