czwartek, 13 października 2011

Miś jaki jest, każdy widzi :)

Zimno i ponuro, więc 'chodziło' za mną coś ciepłego, przytulnego, milutkiego... i kolor fioletowy za mną chodził... i tak powstał nowy misiol :)
Cudne lawendowe futerko, lawendowy zamsz, fioletowa mulina i czarne koraliki - poznajcie fioletowego misia. Póki co bezimienny jest, jakoś żadne imię mi do niego nie pasuje.


A że nie chciałam, żeby bidulek marzł, uszyłam mu koszulinę w kratkę i portasy :)

I jeszcze chwila na reklamę :)
W Brocante, dokładnie TU czekają nowe broszki, np. takie:
Zapraszam!

10 komentarzy:

Laobeth pisze...

ale śliczny misio!!

Magda pisze...

SUERwłochacz! :)

dudqa pisze...

Misio uroczy, z szaliczkiem przygotował się już na chłodne dni

askoz pisze...

Słodziak;)

Magdzik pisze...

O jej... jakiś śliczny misiulek :)

Beaśka pisze...

Ależ oczywiście, ze to Euzebiusz ,jak malowany:)

Lady Rottweiler pisze...

Uroczy

Pozdrawiam

anet-niezapominka pisze...

cudny jest, a koszulę ma wypasioną:)

kalamaja pisze...

Przepiękny. Ja bym nazwała go Tadeusz :) Pozdrawiam

iza pisze...

pieknis mis :)))