wtorek, 20 lipca 2010

Tego mi było trzeba!

Dawno mnie tu nie było... niemoc, niechciej,... sama nie wiem co to było... no i brak weny....
Paskudnie było...
Ale...
Aleeee....

Myśle, że to już minęło :)
Czego mi było trzeba? Otóż lenistwa, urlopu, odpoczynku!
Wyjechałam w czwartek rano, dojechałam po prawie 5 godzinach. Miałam raptem piątek, bo w sobotę już był wyjazd :(, ale to musiało wystarczyć!

Byłam nad morzem!
Poleniuchowałam...
Porobiłam głupie miny z ulubioną siostrą...
No i od razu mam przypływ energii!
<3 taki czas!
<3 słońce, morze, piasek, i rodzinkę Z!
Dziękuję za ten zastrzyk energii!

A teraz się bójcie! Bo zachodzi obawa, że i jutro coś tu naskrobie hyhyhy

7 komentarzy:

cynka pisze...

oj dawaj, dawaj - przyjmę to na klatę ;)))

a właśnie myslałam o Tobie dzisiaj:)))

anet pisze...

pięknie, cudny wypoczynek, mimo, że taki krótki...
czekam na nowości z niecierpliwością:)

ps. wiedziałam, że tu wrócisz... a raczej liczyłam:) ale niech zostanie, że wiedziałam:)

Grabka pisze...

taki wypad na pewno działa na plus :) można naładować baterie :)

MAGDA GÓRA pisze...

oj skrob ! skrob! fajnie ,że wakacje się udały!

Nulka pisze...

zazdroszczę!
buziole :*

shiraja pisze...

wypoczynek krótki ale dający dużoooo energi. Zazraszczam troszeczkę :) Pozdrowionka

jaśminowasia pisze...

:*