gdy misiek z poprzedniego posta nadal czeka na sesję (jakoś się nie składa) ... powstały broszki....
sporo nawet, ale pokazuje tylko kilka, żeby Was nie zanudzić.
Tęczowych było kilka, żadna nie dotarła do Brocante ani do innej galerii, można powiedzieć, że cudem mam zdjęcia dwóch, bo wręcz z rąk mi je wydzierano :)
Śliczna mała Majeczka była gościem na ślubie, potrzebowała gumek do włosów, więc na prośbę jej mamy zrobiłam takie oto różowiaste kwiaty:
Było też takie zamówienie: biało, ecru, złoto, perły, koronka...
I kolejne: coś ciepłego... stare złoto, ecru, może beż, koronka, koniecznie perły:
Nic nowego, brochy jak brochy, ale to tak w ramach pokazywania, że serio nie leże do góry brzuchem, czasem coś robię :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tkanina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tkanina. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 września 2011
środa, 9 marca 2011
Bawełniane, lniane... kwiaty
Troszkę dlatego, że słońce, że wiosna, że Dzień Kobiet.... przy okazji porządkowania tkanin... w ramach rozgrzewki i zaklinania weny...
poniedziałek, 29 marca 2010
Czarna róża... czerwona róża...
wtorek, 23 marca 2010
Przyszła wiosna...
sobota, 13 marca 2010
Na wstępie...
... muszę Was przeprosić, bo wiem, że pokazywanie kolejnych broszek to już z mojej strony przegięcie. No nie ukrywajmy, to było przegięcie już dawno temu...
Ale tak jakoś wychodzi, że nic mi nie wychodzi :(, przymierzam się, wyciągam, przekładam... i nic, na choćby małą karteczkę weny nadal brak, zwyczajnie się odzwyczaiłam i już chyba z papieru nic zrobić nie umiem :(
A broszki powstały... tak jakoś, w międzyczasie, to pokazuję:




A to była moja inspiracja - jaskry (zdjęcia gdzieś z sieci):
...a szczególnie ten (ach, ten kolor!):
Wszystkie 3 są dostępne w Galerii Brocante :)
Ale tak jakoś wychodzi, że nic mi nie wychodzi :(, przymierzam się, wyciągam, przekładam... i nic, na choćby małą karteczkę weny nadal brak, zwyczajnie się odzwyczaiłam i już chyba z papieru nic zrobić nie umiem :(
A broszki powstały... tak jakoś, w międzyczasie, to pokazuję:
A to była moja inspiracja - jaskry (zdjęcia gdzieś z sieci):
...a szczególnie ten (ach, ten kolor!):
Wszystkie 3 są dostępne w Galerii Brocante :)
środa, 3 lutego 2010
Bukiet kwiatów....
... tzn. bukiet brocho-kwiatów pokazuję, bo chciałam Was przeprosić, za zniknięcie, za nieodzywanie się...
Byłam... i nie było mnie, jakoś tak się nie składało, ale coś tam sobie w międzyczasie tworzyłam.
Dziś pokażę tylko najnowsze broszki... choć nawet nie wiem czy ktoś tu jeszcze do mnie zagląda...
Byłam... i nie było mnie, jakoś tak się nie składało, ale coś tam sobie w międzyczasie tworzyłam.
Dziś pokażę tylko najnowsze broszki... choć nawet nie wiem czy ktoś tu jeszcze do mnie zagląda...poniedziałek, 5 października 2009
Znak życia / I am still here...
Nie mam na nic czasu. Nie mam nawet dość wolnego czasu, żeby ponarzekać na brak czasu...
Zaniedbałam mnóstwo rzeczy, najgorzej, że również tych, które potrafiły mi dać tak wiele radości.
Od jakiegoś czasu mam w głowie myśl, że chyba czas zakończyć tego bloga. Bo po co udawać... albo nic nie piszę, albo w kółko pokazuje to samo.
Podzieliłam się tą myślą z kilkoma bliskimi mi osobami, i odwiodły mnie od tego (przynajmniej na chwilę). Co będzie dalej to się zobaczy.
Póki co daję znak życia... i pokazuję brocho-kwiaty.
(nuuuuda... no i jak tu nie myśleć o zamykaniu tego bałaganu, nuda i tyle...)



Wszystkie brochy zrobione jakiś czas temu, ta poleciała do Beatrix:
I jeszcze jedna (robiona na zamówienie poleciała do p. Ewy)
Nie dość, że nuda, to jeszcze te zdjęcia jakieś takie nie takie...
Zaniedbałam mnóstwo rzeczy, najgorzej, że również tych, które potrafiły mi dać tak wiele radości.
Od jakiegoś czasu mam w głowie myśl, że chyba czas zakończyć tego bloga. Bo po co udawać... albo nic nie piszę, albo w kółko pokazuje to samo.
Podzieliłam się tą myślą z kilkoma bliskimi mi osobami, i odwiodły mnie od tego (przynajmniej na chwilę). Co będzie dalej to się zobaczy.
Póki co daję znak życia... i pokazuję brocho-kwiaty.
(nuuuuda... no i jak tu nie myśleć o zamykaniu tego bałaganu, nuda i tyle...)



Wszystkie brochy zrobione jakiś czas temu, ta poleciała do Beatrix:
I jeszcze jedna (robiona na zamówienie poleciała do p. Ewy)
Nie dość, że nuda, to jeszcze te zdjęcia jakieś takie nie takie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















