czwartek, 20 grudnia 2012

Pinterest, sweter i ... czapka z Szuflandii :P

Dziwne... wiedziałam, że zimą dni są krótsze... ale żeby aż tak?
Dwa tygodnie już minęły od poprzedniego posta.
Robiłam to i tamto, nie wszystko już skończone, a tego co skończone nie mogę jeszcze pokazać.

Codzienne obowiązki, a na deser sprzątanie, planowanie, gotowanie, pakowanie.... ufff
Ciągle w biegu. W tym tempie to nawet można nie poczuć, że jest zimno, a przecież jest, zimę w końcu mamy. Ale czy musi być zimno? Nie musi! Można nosić szalik, rękawiczki, czapkę. Czapkę... no właśnie. Nie lubię czapek, na dodatek mało która mi się podoba, a w tych znośnych jestem podobna do... ech... zupełnie do niczego :P

Zainspirowana notką na Pinterest, o tą:


uszyłam sobie czapkę z nienoszonego już swetra, o taką:
(modelką jest Ola, moja siostrzenica, :*)

Pomijam to, jak w niej wyglądam, ale ciepło mi w uszy, więc noszę.
A od dnia w którym usłyszałam, że wyglądam jakbym uciekła z Szuflandii już w momencie nakładania jej na głowę uśmiecham się sama do siebie :)

3 komentarze:

anet pisze...

świetna:)
też myślę o tej inspiracji....
pozdrowionka!

Mada pisze...

Fajna ta czapa z Szuflandii, do kompletu brakuje mi tylko ogromnej agrafki:)

Paulosz pisze...

Rewelacyjny pomysł na wykorzystanie starych swetrów! Musze kiedyś spróbować.