wtorek, 4 grudnia 2012

Grudniowe inspiracje, pomysły i plany...

Paskudny listopad już za nami... zaczął się grudzień.
Dekoracje 'się robią', inne jeszcze w planach, zbieram materiały, mam nadzieję, że zdążę.

W niedzielę rano usiadłam z kawą przed komputerem i .... zakochałam się w tym zdjęciu:

Moja kawa nie była aż tak wyjątkowa, ale dzięki dodaniu cynamonu i odrobiny karmelu też była pyszna. Popijałam kawę, rozkoszowałam się ciszą i spokojem i szukałam inspiracji na dekoracje, prezenty, ozdobne opakowania. Czysta przyjemność.

Jak już pisałam, kuszą mnie święta biało-szaro-srebrno-naturalne, z odrobiną czerni...


... ale wiem, że bez czerwieni się nie obędzie.
Przez resztę roku nie lubię tego koloru, a teraz doceniam jego urok, ciepło. Pomyślałam, że świetnie się sprawdzi taka girlanda (można ją zrobić z resztek papierów pozostałych po robieniu kartek):
Hmmm... szary papier, kartki ze starych książek, niekompletne zeszyty z nutami, papierowe serwetki, kawałki worka jutowego, drewniane elementy, szyszki... to świetne materiały do zrobienia dekoracji:


i oczywiście do zapakowania upominków:
 A jeśli nie całe opakowania, to może chociaż tagi?

Tyle możliwości! A grudzień taki krótki!

Mam nadzieję, że spadnie śnieg, że będzie można iść na łyżwy i sanki.
Później zmarzluchy będą się mogły rozgrzać kawą, herbatą albo gorącą czekoladą, oczywiście z ciasteczkami lub innymi słodkościami:
 

Cudeńka! Smakowitości!

I jeszcze coś... strasznie się dziś rozgadałam...
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam własnoręcznie robione prezenty, choćby najmniejsze.
Mogą to być choinka czy zestaw gwiazdek z powyższych zdjęć, ale też własnoręcznie uszyta maskotka:
 coś do domu:
ciasteczka
zestaw kubek+gorąca czekolada:
 albo czekolada na łyżce (wystarczy kubeczek z ciepłym mlekiem, wkładamy łyżeczkę, mieszamy... mniam)
Mogłabym tak dłuuugo...
Jeśli macie ochotę na więcej zapraszam do mnie na Pintrest.

A dla wytrwałych, co nie usnęli i doczytali aż do tego miejsca, BONUS :)
Naoglądałam się tych zdjęć, pozazdrościłam talentów, i postanowiłam sama coś zrobić:

 Wieczorem prezentuje się tak:
Dziękuję za uwagę i zmykam odhaczać kolejne pozycje z listy 'PILNE!'

8 komentarzy:

Karolina Anna pisze...

Zdjęcie faktycznie przyciąga uwagę, mi szkoda by było wypić zawartość filiżanki :) A wianek jest cudowny! :)

qlkowa pisze...

Świetny wieniec! Chyba dużo czasu zabiera?

cwasia pisze...

Karolina Anna - prawda? i ten uroczy bałwanek! nic tylko bym się na niego gapiła :)

qlkowa - dziękuję :)
I o dziwo, muszę powiedzieć, że całkiem szybko go się robi: wycięłam 'oponkę' z tektury, wycięłam ok. 50 kwadratów z kartek starej książki, część rogów była pożółkła, więc nawet nie tuszowałam, kwadraty posklejałam taśmą dwustronną w rożki i za pomocą taśmy nakleiłam na tekturowe koło. Później doczepiłam wstążkę i już :). Nie patrzyłam na zegarek, ale myślę że nie zajęło mi to więcej niż godzinę.

It's So Easy pisze...

cudowny zbiór inspiracji :) cieszę się, że trafiłam na tego bloga, bo jest tu wyjątkowo pięknie ;)
pozdrawiam i na pewno będę częstym gościem

kasiam310 pisze...

ŚWIETNY WIENIEC,SAMA UWIELBIAM ROBIĆ RÓŻNE WIEŃCE NA RÓŻNE OKAZJE ALE Z TAKIM SIĘ JESZCZE NIE SPOTKAŁAM-NA PRAWDĘ WYJĄTKOWY,POZDRAWIAM

byle do jutra pisze...

I pomyśleć, że jest tyle świetnych pomysłów na opakowanie prezentu a ja co roku dostaje włożony w torebkę z Mikołajem... ;)

elpimpi pisze...

EXTRA inspiracje!!! Wianek - CUDOWNY! A te łyżki z czekoladą - SUPER! Musze takie zrobić!!! ♥

zakrecona kurka pisze...

To pierwsze zdjęcie filiżanki z bałwankiem cudne! Ja chcę, żeby mi ktoś tak podawał kawę do wiosny...
Pozdrawiam :)