sobota, 23 sierpnia 2008

Pogoda paskudna, nic się nie chce, siedzę w ciepełku, popijam wiśniowo-bananową herbatkę, przeglądam blogi i szukam inspiracji...
* Awful weather, raining, so I'm sitting in my cosy room, drinking cherry-banana tea, browsing through the blogs, looking for some ideas, inspiration...



Niby proste, a jaki efekt!/
* Simple, yet so effective!

A jak zrobić coś takiego? Coś niesamowitego! /
* Is it even possible? Amazing!




6 komentarzy:

krulik pisze...

Wow:D U mnie na studiach można było takie robić, ale niestety nie zapisałam się na ten przedmiot:( Strasznie tam dużo elementów!

KaHaDi pisze...

świetne, i proste, ale jeśli chce się samemu rysować to pracochłonne. Osobiście nigdy czegoś podobnego nie widziałam, nie wiem może ja jakaś zacofana ;p

lavandula pisze...

bombowe rzeczy wygrzebałaś
książeczka o Alicji to jakieś czary!

I jeszcze zafrapowała mnie herbatka bananowo- wiśniowo, można gdzieś w sklepie dostać taki specyfik?

rudlis pisze...

Świetne są u Ciebie te filmy z inspiracjami :)

cwasia pisze...

krulik - elementów dużo, to fakt, ale jaki efekt! Nawet nie wiedziałam, że jest taki przedmiot na studiach, jak się nazywa?

kahadi - proste jak się umie coś takiego zrobić :) Ja jak byłam mała to właśnie takie 'magiczne' książeczki lubiłam najbardziej (niestety żadna z nich nie przetrwała tej miłości, rozpadły się na skutek ciągłego oglądania)

lavandula - prawda, że czary? można się wpatrywać i wpatrywać.
Ja moją herbatkę kupiłam w Rossmanie, jeśli nie znajdziesz u siebie to pisz a chętnie Ci kupię, jest pyszna! Jest jeszcze truskawkowo-śmietankowa, owoce lasu-wanilia, karmel-śmietanka... same pyszności :)

rudlis - :) dzięki, czyli co? za kilka dni pochwalisz się nowym dziełem?

anet pisze...

no to na pewno były czary!!!