piątek, 30 maja 2008

Prawie jak Prima / Almost like Prima :)

Nie miałam do tej pory kwiatków papierowych, nadal ich nie mam i nie wiem czy kupię, bo ...zrobiłam sobie swoje :)
Nie są tak ładne jak oryginalne, ale mam nadzieję, że chociaż troszkę wyszły podobne do kwiatków Prima, na których się wzorowałam (a co, jak zgapiać to u najlepszych :) )
I still don't have, as I didn't have, the paper flowers, and I dont' know if I will buy them ....because I've made some myself :)
They are not so nice as the original ones, but I hope, that they are at least a little bit similar to the Prima flowers, which were my inspiration (a lot of people believes that they are the best, so they were my model :))

13 komentarzy:

lara pisze...

przecudne są:)
a jak je zrobiłaś?????

Anonimowy pisze...

no swietnie ci to powychodziło. zwlascza te podrasowane wygladaja rewelacyjnie. widze kolejny talent u kolezanki:)

jestes niezmordowana normalnie. tyle masz pomysłow, zapału, energii.... kiedy ty spisz ? zwłaszcza ze wiem ze masz sporo pracy.. normalnie podziwiam i kłaniam sie w pas przed toba....
jestes niezmordowana . ciekawe czym nastepnym zaskoczysz:)
całuski
yoasia

lara pisze...

mam przyjemnośćCię zaprosić;)


chciałabym zorganizować wymianę(wyzwanie znaczy się) takie jak dziewczyny{szaleństwo, tylko oczywiście inne;))
jeśli jesteś zainteresowana, zapraszam na mojego bloga
www.notki-lary.blogspot.com

pasiakowa pisze...

Super pomysł! Wcale tak bardzo nie odbiegają od oryginalnych :))

zielona pisze...

Super to wymyśliłaś :) Chyba zgapię ;P

lara pisze...

a gdzie się podział mój komentarz...?

anet pisze...

świetnie!!!! pomysłowa jestes okrutnie:) i do tego zabawy z farbami widzę ? tak?

lara pisze...

o, jest;D

cwasia pisze...

lara - wycięłam z różnych rodzajów papieru i niektóre dodatkowo pomalowałam akwarelkami
a co do zaproszenia - teraz muszę podziękować, mam mnóstwo czasu i przygotowania do zlotu u mnie jeszcze w proszku, więc na wyzwania nie mam zupełnie czasu, ale dziękuję, że o mnie pomyślałaś

yoasia - :* dziękuję, pomysłów to mam jeszcze więcej tylko brak mi czasu i materiałów, najpierw praca, a czasem późnym wieczorem jeszcze coś próbuję sklecić, kwiatki wycinałam oglądając You can Dance :)

pasiakowa - dzięki :*
odbiegają, odbiegają, niestety nie mają 'żyłek' ale myślę nad tym :)

zielona - zgapiaj, zgapiaj :)

anet - potrzeba matką wynalazku he, he- do tej pory nie miałam tych prawdziwych a bardzo mi się podobają, więc pomyślałam, że spróbuję. Tylko nie mam czasu na wypróbowanie ich, ale może wkrótce :). A farby to zwykłe akwarelki, takie szkolne :)

anet pisze...

dzięki za opis tworzenia:) tych cudów:) na prawdę świetnie wyszły:)

Agnieszka - Anna pisze...

Pięknie wyglądają te malowane kwiaty
są na pewno dużo oryginalniejsze
i myślę, że dodadzą mnóstwo uroku pracom

nutka1911 pisze...

Jestem pod wrażeniem tych kwiatków! Ślicznie Ci wyszły!

Bea pisze...

noooooo...
WIELKIE WYRAZY UZNANIA, PODZIW I ZACHWYT............
Pięknie to zrobiłaś!!!!!!
BRAWA!!!