niedziela, 13 kwietnia 2008

Przyjemności ciąg dalszy / A delightful day continues

Dziś przechodzę sama siebie: lenię się na maksa!
Po przyjemnym leniwym śniadanku poszłam na kawusię do sąsiadki, jak wróciłam R. już czekał z pysznym obiadkiem. Po obiadku ciąg dalszy leniuszkowania i przyjemności:
wyszłam do ogródka popatrzeć na moje roślinki, wypić kawusię i zjeść pyszne ciasto.
Utalentowaną mam rodzinkę, ciasto po lewej to 'delicja' dzieło mojej mamci, to po prawej to 'sernik krakowski' upieczony przez moją siostrę, oba palce lizać! Ja też mam talent do ciast: pałaszuję aż mi się uszy trzęsą :)/
*I hardly recognize myself: I am having pleasure doing nothing!
After a nice breakfast I decided to pay a visit to my neighbour, when I got back my R. was waiting with the yummy meal. Later I decided that the nice day should be continued in the garden:
I've been watching my plants, drinking coffee and eating cakes.
My family is very talented, the cake on the left is 'delicja' made by my mum, the one on the right is 'cheesecake' made by my sister, both cakes incredibly yummy! I also have a special talent: I made them vanish very fast :).

7 komentarzy:

jasminowasia pisze...

zatrzymać takie chwile :)))))))))

Yoasia71 pisze...

powiem tak...tez sie leniłam niestety bez ogrodka i bez CIASTA !!!!!! alez mi apetytu narobiłas tym ciastem.... kurde a w domu nic slodkiego ...

moge sobie jedynie suchego zjesc a nie mam na to ochoty.

Yoasia71 pisze...

w sumie pomysłow mam sporo ale jakos sie do działania nie moge zebrac....moze jutro bedzie lepiej

Yoasia71 pisze...

mam i scrapkowania troche i szycia.... a dzis wyciagnełam na chybi trafił ksiazke i czytałam...w sumie trafiło mi sie cos nastolatkowego , ksiazka ktora kupiłam w antykwarjacie gdy miałam nascie lat . Ewa Ostrowska "Długa lekcja" no ale przeczytałam i miło było

Yoasia71 pisze...

własnie sobie zmieniam słowa w piosenkach:D:D: dobra spadam nie bede ci tu bredzic kochana

dodam tylko ze fotki fajne

Yoasia71 pisze...

słonce, ciepło, pieknie.... normalnie prawie lato za oknem.. a ja jeszcze nie przytomna jakas... chyba sie połoze i poleze czytajac, albo sie przespie z godzinke czy dwie... mąz i basia beda w domu dopiero po 14tej a obiadek jest zrobiony.

ciasta nadal mi sie chce przez ciebie......

Flora pisze...

oj... ale mi narobiłas smaka na jakieś dobre ciasto. Dobrze, że mój synek ma niedługo urodzinki, to na imprezkę niedzielną na pewno cos upiekę. Mam nadzieję, że będzie równie pyszne jak Twoje wyglądało... mniam....
Kwiatki baaaadzo wiosenne...
Pozdrawiam