niedziela, 13 kwietnia 2014

Misiek w kratkę, tak jak kwietniowa pogoda :)

Na Instagramie już był, tu o nim zapomniałam, więc dodaję:
misiek w fioletowo-białą krateczkę.


Nie obyło się też bez sesji z Rudą:
Tkanina bawełniana, pyszczek wyszyty muliną, oczy z koralików, wypełnienie miękkie, łapki ruchome.
Oczywiście bez wykroju szyty, w dodatku tylko ręcznie, bez pomocy maszyny.
Potrafi sam stać (ma wtedy 20 cm), siedząc ma ok 13 cm.

5 komentarzy:

Pracownia pod Aniołem pisze...

Misiak super ale TEN KOT jest BOSKI

anua pisze...

Uroczy:)Ruda chyba zadowolona ze współmodela :)

Anonimowy pisze...

Misiu fajny ale kotek potrafi się ustawić a raczej ułożyć do zdjęcia;)Pozdrawiam, Ania
http://domowrotek.blogspot.com/

Diana Rz. pisze...

Brawo za to, że nie widać różnicy między maszynowym a ręcznym szyciem. Słodki jest :)

cwasia pisze...

Pracownia pod Aniołem - dziękuję :)

Anua - :), dziękuję
A z Rudej taka modelka, że jej inni nie przeszkadzają. Wystarczy, że usłyszy aparat... i myśli, że jest w centrum uwagi :)

Diana Rz. - dziękuję, starałam się :)