wtorek, 8 listopada 2011

Otulania ciąg dalszy...

Mam bratanicę, Martynkę. Zbliżały się jej 5 urodzinki, więc zadałam pytanie o prezent.
Dowiedziałam się, że jej ulubiona lalka marznie, bo to już jesień, a ona nie ma czapki i szalika. I tak gadu, gadu co tu zrobić, a Martynka: to ciociu uszyj!

Nie było wyjścia! Wełniany pastelowy sweterek, nici, mulina, filc, guzik, moherowa włóczka na pompon = czapka, szalik i rękawiczki. Komplet uzupełniłam futrzanymi muklukami. Prezent wręczony w niedzielę, lala natychmiast ubierana, jeszcze dobrze nie zdążyłam kurtki zdjąć...



Kropką nad i miały być kokardki, żeby lala miała piękną fryzurę, ale. .. kokardki nosi Martynka :)
Misja udana! Lala nie marznie, Martynka zadowolona :)


I mały dodatek z dziś: dzień mglisty, widoki magiczne, szczególnie jak już się ściemniło.
Aparat mam słabiuśki, ale zrobiłam kilka fot w różnych ustawieniach... połączyłam i proszę:


Niby nic, a cieszy :)

9 komentarzy:

Kokotek pisze...

Piękny komplecik w ciepłych barwach.

Moje Brzydactwa pisze...

Komplecik superowy. chciałabym zobaczyć dzidzię w nim:)
a zdjęci śliczne- tylko ostwtnie zbyt się wybija na tle całości. A może taki był zamiar?:)
Pozdrawiam

dagetART pisze...

A te smerfastyczne muklaki tez sama robilas?

cwasia pisze...

Kokotek - dziękuję :)

Moje Brzydactwa - dziękuję :), może przy kolejnej wizycie strzelę kilka fotek modelce :)
Co do zdjęcia: zamysł był inny, ale mój aparat sobie nie poradził :P. Te kilka fot które w miarę wyszły po prostu ustawiłam w kolejności, jak zobaczyłam, że dzięki różnym ustawieniom efekt był różny. Skleiłam w jedno to co miałam :)

dagetART - a i owszem, sama :)
Podeszwy z czekoladowego zamszu, góra z futerka w cętki.

dagetART pisze...

O ja!!! Super, a masz na nie moze wykroj jakis? Bo wlasnie chce uszyc podobne mojej 4 m-cznej corci

cwasia pisze...

dagetART - ja to zawsze na żywioł, bez wykroju, ale te kapciochy to były dla lalki, więc to troszkę coś innego. Ja z futerka wycięłam 2x2 elementy o kształcie ułożonej płasko skarpetki a z zamszu 2 'jaja', czyli podeszwy, potem pozszywałam (ma to sens? Górę skarpetek zawinęłam do środka i przeszyłam. Wszystko ręcznie. Ale dla córci to szwy muszą być mocniejsze, dokładniejsze, a do środka przydałaby się miękka wyściółka, albo dodatkowa tkanina/podszewka.

dagetART pisze...

Oooo widzisz czyli mam juz wzor, wszystkie materialy juz ( w srodku bedzie polarek) mam tylko zastanawialam sie jak to najlepiej skroic, czyli na wzor skarpety :). To mi spodro pomoglas, dzieki :*

cwasia pisze...

dagetART - cieszę się, że mogłam odrobinkę pomóc. Polarek w środku to super myśl, będzie mięciutko i cieplutko. Ja tak sobie wymyśliłam, ze wytnę 'skarpety', bo o muklukach zawsze myślałam, że to skarpety z podeszwami :)
Szyj i chwal się jak wyszło, koniecznie zrób zdjęcia na słodkiej modelce :)

dagetART pisze...

Obiecałam i zrobiłam http://daget-art.blogspot.com/2011/11/sniezne-makluki.html