piątek, 13 maja 2011

Po dłuuugiej przerwie wreszcie coś z papieru!

Wiecie jak to jest: nie ma weny, zwyczajny leń... albo nie wychodzi, tak jak było zaplanowane, więc wstyd pokazywać... U mnie to wszystko wystąpiło na raz i trwało, oj trwało!
Ale poproszona przez siostrę przemogłam się i coś wykleiłam.
W najbliższą niedzielę moja siostrzenica przystępuje do Sakramentu I Komunii, więc potrzebna była kartka z podziękowaniami dla Księdza Proboszcza. Siostrze się podobała, 'komunistce' też, więc pokazuję:


Materiały: 
baza z kartonu Canson, 15x20 cm, do tego z takiego samego kartonu folderek,
papierowa serwetka 'doily', własnoręcznie narysowana hostia (czarny cienkopis, brązowy tusz kreślarski, miedziany lakier do paznokci), białe i kremowe kwiatki i listeczki, perłowe guziki, biały lniany sznurek, perełki, kilka kwiatków z mojego wianka komunijnego (mimo że się rozpadł trzymałam go na pamiątkę).
Kolory jak widać biel i ecru, z odrobinką różu i błękitu, kilka zielonych kwiatków przerobionych na listeczki.

4 komentarze:

Gosia S. pisze...

Śliczna jest, Taki śmietankowy torcik, mniam! Cudna!

Boing pisze...

To piękne!!!

Nicky pisze...

Karteczka śliczna -też czasem robię małe co nie co z kartek :) pozdrawiam

Nicky pisze...

Śliczna karteczka - też czasem robię małe co nie co z kartek :) pozdrawiam