niedziela, 22 marca 2009

Piękna i bestia...i coś jeszcze / Beauty and the beast...and sth else

... albo raczej bestia i piękna, no bo zobaczcie same... /
or should I say: beast and the beauty, look for yourself:

zacznę od bestii, jaką jest poniższa karteczka... /
lets start with the beast, which is this card:

(i tu apel: proszę oddać moją wenę! wypuściła się do Krakowa albo do Wrocławia, i chyba się zagubiła.... odeślijcie sierotkę do mnie, bez niej mi smutno, i nic mi nie wychodzi :( )heh...szkoda gadać... /
well... I don't know what to say...

Na osłodę pokażę piękną, czyli moją kotę / now let's look at the beauty, which is my cat
Spała... / Sleeping...
...usłyszała aparat... /... imediatelly after hearing me taking the camera...I dochodzimy do części coś jeszcze, czyli do nowego misia, ale o nim to może już jutro... /
And here is something else, a new teddy bear, but you will have to come back tomorrow to see more of his pictures ...

13 komentarzy:

Iwona Murawska pisze...

cudna kotaaa :)

ulkasan pisze...

kartka wcale nie taka zła, mi się podoba ;)
ale kotka przepiękna, cudna :D

ewa pisze...

Wena wróci albo nadejdzie razem z wiosną-nie martw się:) a kociak cuuuudny:):)pozdrawiam serdecznie !!

Kamaftut pisze...

Karteczka super, kicia jeszcze lepsza a miś !!! znów mnie zauroczyć chcesz miśkami :)

adeluchna pisze...

i bestia ma coś z pięknej :))
wszystko piękne:) już się nie mogę doczekać miśka ;P

fagusia pisze...

kicia jest niesamowita :))

Violetka pisze...

ja tam widzę dwie piekności :)

cynka pisze...

Jkby mi tak nie wychodziło tobym sie cieszyła:-)))
A kot przecudny!!!

ggagatka pisze...

Mrrrau :) Kotka piękna. Mam nadzieję że w przyszłości też będę mogła mieć takiego cudnego rudzielca i że wcale nie jestem uczulona na kota rodziców (który ze mną przeważnie śpi jak przyjeżdżam) ;)

Flora pisze...

Karteczka śliczna, klimatyczna i w ogóle widać rękę artystki...
a o kocie to powiem tylko tyle: przyjadę i przygarnę kiedyś, jak nic... ona jest najpiekniejsza na świecie... ;*

Anna pisze...

kolejny misiaczek! Slodziutki, podoba mi się to zdjęcie ^^
I strasznie przepraszam za brak komentarzu odnośnie ostatnich dwóch cudownych misiaczków które zrobiłaś... ja jeszcze nigdy nie miałam takiego młyna, sama nie wierzę, że tak się w ogóle da X) życzę powodzenia w szyciu, oby więcej takich słodziaków! :)

anet pisze...

karteczka bardzo sympatyczna, jakoś czuć, że Twoja:) już pewnie pisałam, że masz rozpoznawalne karteczki:)
kota piękna chociaż ja od kotów na kilometr;)
a miska dawaj bo ileż można trzymać ludzi w niepewności:)

arctia pisze...

ale masz pięknego rudzielca! A tak w ogóle - bardzo inspirujący blog. pozdrawiam! będę zaglądać!