wtorek, 2 grudnia 2008

Szaliczydło na smutki / Big scarf to improve my mood

Dookoła szaro, smutno, deszczowo. Dzień ledwie się zacznie...i zaraz znów wieczór.
Do tego tyle smutnych wiadomości... chcąc się na chwilę oderwać dłubałam sobie po kawałeczku, wieczorami, szalik. Zajęło mi to półtora miesiąca prawie, ale jest! Specjalnie taki kolorowy i pstrokaty, festyniarski troszkę, żeby mi poprawiał humor. Długaśny jest, ma trzy metry!
Zdjęcia? znowu paskudne, sama sobie próbowałam zrobić...ale coś tam widać. It is gray, sad, rainy and gloomy all around. The day starts, and it turns into evening very soon.
And all those sad news... I wanted to forget about all this at least for a moment so I have been crocheting a scarf. It took me more than a month, but here it is! I wanted it to be so colourful, a bit crazy, just to make me feel better. It is 3 meters long!
Pictures? ugly again, get used to it :), but I hope you can see anything.

15 komentarzy:

joasiah pisze...

ale swietny upraszam sie o taki :D

Jaszmurka pisze...

o w mordeczkę o_O

obłędny jest... i taki dłuuuugi :D

bomba :*

Donata pisze...

strasznie długi, pewnie na dwie osoby ;-)
moja koleżaneczka podobnie tworzy jak Ty
pozdrawiam

Izis pisze...

Szalik niebanalny i taaaki optymistyczny :) Pozdrawiam- Izis

www.izis.blox.pl

nowalinka pisze...

Piekny, i o to chodzi, taki cudny i kolorowy szal to podstawa na burą zimę!
Trzymaj się Cwasiu :*

Flora pisze...

Już wyraziłam swój zachwyt wczoraj, ale dziś z całą stanowczością powtórzę: szalik jest świetny!! Energetyczny, kolorowy, rozweselający!!! w sam raz na jesienno-zimowe szarugi....

Chyba zacznę gromadzić włóczki i podeślę Tobie... no podeślę... ;DDDD

anet pisze...

Joasiu świetny szalik:) zazdroszczę wytrwałości w zaplataniu tej włóczki;)
ech super jest!

ewa pisze...

Piękny! Ja raz druty miałam w ręku i wydziergałam z nich dwumetrowy szalik ale niestety (czego teraz żałuję) nie kolorowy a czarny:)

cwasia pisze...

Joasiah - :* nie mogę obiecać, ale cieszę sie że się podoba

Jaszmurka - :* dzięki
Jak się nim okręcę to prawie płaszcza nie potrzebuję he he

Donata - dwie osoby by się nim mogły zawinąć, spokojnie

Izis - :* dzięki, właśnie taki optymistyczny miał być

Nowalinka - :* dziękuję

Flora - :* dziękuję
Jeśli chcesz zaryzykować, to przysyłaj, ale to może potrwać, oj może...

Anet - :* dziękuję

Ewa - :* ja na drutach ni w ząb, ten jest na szydełku :)

katharinka84 pisze...

Piękny!!! Zazdroszczę ;)

Bea pisze...

Cwasiu, Ty co raz to bardziej zaskakujesz! Normalnie wielki osiem!!!! Świetny szalik i na foty też nie narzekaj :)

ZIELONA pisze...

Złe myśli wyganiaj :*
Szalik debeściarski ;P

annqaa pisze...

Wreszczie mogę Cię zobaczyć:D do twarzy Ci w tych kolorach:)

adeluchna pisze...

OOO co za szaliczek! śliczny!

a co do poprzednich postów, żeby ująć w całość:) śnieżynka super, a karteczki wow!!!

WIsani pisze...

O kurcze !!! W życiu nie zrobiłabym takiego długiego, podziwiam Cie bardzo mocno :D :)