niedziela, 31 sierpnia 2008

Wieczny kalendarz / Perpetual wooden calendar

Miałam taki drewniany kalendarz, brzydki strasznie, więc od jakiegoś czasu męczyło mnie, że trzeba coś z nim zrobić...i zrobiłam. Wymaga jeszcze poprawek (wstążeczki są postrzępione), ale można powiedzieć, że go skończyłam.
Karteczka z napisem "Miłego dnia" nie jest przyklejona, trzyma się dzięki kwiatkom, będę mogła ją zmieniać, albo wymienię ją na takie małe Post-it, jeśli znajdę odpowiedni kolor.

Materiały:
- drewniany kalendarz, papier dwustronny, kawałek papieru wizytówkowego, 3 kwiatki Prima, 2 ćwieki, dwa kawałki wstążeczki, stempelki, tusz brązowy i zielony, czarny pisak, czarny cienkopis
I had this wooden calendar for some time, it was ugly, so I decided to change it... and so I did.
Some additional changes will be necessary (ribbons edges), but I can say it is almost finished.

The "Hava a nice day" card is not attached, it is holding thanks to the flowers, so I can change it when necessary, or maybe I will replace it with the Post-it's, after finding the right colour.

Materials:
- wooden calendar, double sided paper, a piece of cream paper, 3 Prima flowers, 2 brads, two ribbons, stamps, brown and green ink, black feltpen and black gel pen

11 komentarzy:

joasiah pisze...

ale swietnie wymyslilas :)

rudlis pisze...

Pomysłowa z Ciebie kobietka :)
Kalendarz świetny!

finnabair pisze...

no wyobrażam sobie jak mógł wyglądać... po liftingu jest przeuroczy, taki ciepły i przytulny :) Super robota!!!

Gulka pisze...

Fajny pomysł. :) Teraz jest oryginalny, aż miło mieć taki kalendarz na stoliku.

annqaa pisze...

Superrrrrrrrrr!!

nicktośka pisze...

wyszedł świetnie !!!

M.S pisze...

Świetny pomysł, pierwszy raz widzę coś takiego. bardzo mi się podoba ;)

Flora pisze...

Ależ supr pomysł!!! a wykonanie mrrrr... świetne!!!

anet pisze...

świetny!
tylko nie mów, że pisałaś ręcznie.......

cwasia pisze...

joasiah, rudlis, finnabair, gulka, annqaa, nicktośka, m.s, flora, anet - :* dziękuję Wam wszystkim za tak miłe słowa, wcześniej był tak szkaradny, że schowałam go w szafce, teraz stoi na biurku

i jeszcze do anet: no niestety pisałam ręcznie, choć wiem, że rub-onsy lub stempelki wyglądały by znacznie lepiej..

anet pisze...

no właśnie pytam bo czcionka jak ta lala!