środa, 20 sierpnia 2008

Pierwsze inchies / My first inchies

Ostatnio krucho u mnie z weną...więc pomyślałam, że spróbuję czegoś nowego.
Od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie tzw. inchies, czyli obrazeczki wielkości 1 cal x 1 cal.
Ile można zmieścić na takim maleństwie, przecież już ATC to kruszyny?

No to sobie postawiłam wyzwanie: muszę spróbować! I nawet mi się spodobało.
Pierwsze powstały takie /
*I having some problems lately, no inspiration...so I thought of trying something new.
I've been thinking about the inchies, as I never tried to do them yet.
They are so small, even ATC are small, but inchies, is it for me?

So I decided to dare myself: I have to try! And I liked it!
Here are the first ones /
Potem takie / *next batch:
Wiem, że można się nimi wymieniać, można je też zbierać.
Ale może można je też jakoś wykorzystać?
Dorobiłam kolejny i umieściłam na kartce (kartka ma 9x9 cm) /
*I know, that there are inchie swaps, people collect them.
But can we use them?
I've made another one and put it on the card (card is 9x9 cm) :
No i nie mogłam przestać, powstała kolejna karteczka, na niej 4 inchies /
*I could not stop, here is another card, with 4 inchies:
I wiecie co Wam powiem? Podoba mi się! Chyba mam nowy nałóg! :) /
*And you know what? I realy like it! I think it will be my new addiction!

9 komentarzy:

truskawka pisze...

świetnie Ci wyszły :)

... a ja bym sobie z nich zrobiła jaka fajna mozaikę -obrazek na ścianę, o! )

Costa pisze...

tiaaa że z czym niby u Ciebie kruchooo???

mozaika to jest myśl

anet pisze...

o świetny nałóg:)

cwasia pisze...

truskawka - dziękuję :*
do mozaiki to mi ich sporo brakuje, ale kto wie?

costa - oj tam, kilka inchies i dwie maleńkie karteczki, słaba ta wena, ale może ją podkarmię ;)

anet - nałóg świetny i całkiem przyjemny :)

truskawka pisze...

Kochana może jakaś mała wymiana ? ;)

kasia | szkieuka pisze...

fajne sa! niedawno tez je odkrylam na stronie atcsforall.com,tylko czasu brak, zeby sie w wieksza wymiane zaangazowac...
widzialam, ze robi sie z nich mozaiki, np 10x10 - fajnie to wyglada :).
Tylko mialam klopot z nazwa - dla siebie wymyslilam, ze beda to calowki. No i sa jeszcze cal-kolka, czyli koleczka o srednicy cala. So many ideas, so little time...

cwasia pisze...

truskawka - :* możemy pomyśleć..., robiłaś już jakieś?

kasia - ja dopiero zaczynam, nawet mi się podoba, do mozaiki to mam ich jeszcze za mało, ale może za jakiś czas? ja sobie roboczo mówiłam 'inczki' ale calówki i cal-kółka chyba lepiej brzmi, dzięki :*

truskawka pisze...

nie :P ale zawsze musi być ten pierwszy raz :D a chętnie cosik poprobuję :)

fila pisze...

uuu! ale się mnoży tych pomysłów! o inches jeszcze nie słyszałam. ale teraz też zapragnęłam spróbować.
bardzo fajnie wyszły Twoje. super wykorzystałaś maleństwa na kartkach! ostatnia szczególnie przypadła mi do gustu. :)

pozdrawiam :*